Dziesiąta kolejka Ekstraklasy przyniosła serię decyzji arbitrów i zespołów, które mocno wpłynęły na obraz rozgrywek. W niemal każdym spotkaniu pojawiały się poważne pomyłki sędziowskie, a Raków Częstochowa i Widzew Łódź po raz kolejny nie potrafiły wydostać się z kryzysu.
Sędziowska lista błędów
Najwięcej zastrzeżeń dotyczyło pracy sędziów oraz systemu VAR. W meczu Cracovii z Zagłębiem Lubin przyznano gospodarzom rzut karny, po którym doprowadzili oni do remisu 1:1. Decyzję uznano za błędną. W spotkaniu Górnika Zabrze z Jagiellonią Białystok goście nie otrzymali, zdaniem komentatora, należnej jedenastki, a dodatkowo nie uznano ich bramki. Jagiellonia przegrała 1:3.
Kontrowersje pojawiły się również w Krakowie, gdzie w meczu Legii Warszawa z Wisłą Kraków sędzia przyznał aut stołecznemu zespołowi, a po tej decyzji padł gol na 1:0. W tym samym spotkaniu Wisła miała nie otrzymać rzutu karnego. Legia wygrała 2:0.
Spore emocje wzbudziły także wydarzenia w meczach Wieczystej Kraków z Wisłą Płock, Rakowa Częstochowa z GKS-em Katowice oraz Pogoni Szczecin z Koroną Kielce. Po ostatnim z tych spotkań właściciel Pogoni Alex Haditaghi ostro ocenił pracę Piotra Lasyka. Krytycznie o sędziowaniu wypowiadali się też Lukas Podolski, Leszek Ojrzyński, Mariusz Jop i Jarosław Królewski.
Jedną z decyzji skrytykował sam Tomasz Marciniak. Po zakończeniu spotkania Cracovii z Zagłębiem miał udać się do szatni lubinian i przeprosić za podyktowanie pierwszego rzutu karnego dla gospodarzy. Jesus Imaz przekazał natomiast, że Rafał Janicki z Górnika przyznał, iż Jagiellonii należała się jedenastka.
Problem nie ogranicza się jednak do jednego weekendu. W ostatnich miesiącach niemal każda kolejka przynosi co najmniej jedną decyzję, która może mieć wpływ na wynik spotkania. Błędy zdarzają się mimo obecności VAR-u, choć technologia miała ograniczać ich liczbę. W efekcie trudno mówić o tabeli w pełni oddającej sportową rywalizację. Dodatkowe pytania wywołuje fakt, że młodych sędziów szkolił Paweł Malec, wcześniej krytykowany za pracę przy VAR-ze w Białymstoku. Pod koniec września arbitrzy uczestniczyli także w szkoleniu organizowanym w celu podniesienia ich poziomu.
Raków nie może się przełamać
W trudnym położeniu znajduje się Raków Częstochowa. Drużyna Tomasza Kaczmarka przegrała z GKS-em Katowice 1:4 i nadal zamyka tabelę. Do bezpiecznej pozycji traci już pięć punktów. Trener po meczu określił sytuację jako wymagającą.
Częstochowianie potrafili odpowiedzieć na pierwszego gola rywali, ale po bramce na 2:1, zdobytej krótko po przerwie, wyraźnie stracili kontrolę nad spotkaniem. Zespół szybko się załamał, co zakończyło się wysoką porażką. Kaczmarek porównał położenie Rakowa do problemów Legii Warszawa i Widzewa Łódź z poprzedniego sezonu. Oba zespoły, mimo wcześniejszych ambicji, przez długi czas znajdowały się w pobliżu strefy spadkowej.
Raków od początku roku pracuje już z trzecim trenerem, a skład był w dużej mierze budowany jeszcze przez Marka Papszuna. Drużyna przyzwyczajona do walki o najwyższe cele nie radzi sobie obecnie z teoretycznie słabszymi przeciwnikami. W najbliższym czasie czekają ją mecze z Wieczystą, Wisłą Kraków, Pogonią, Legią oraz Widzewem.
Widzew potrzebuje konkretów
Niepokojąco wygląda również sytuacja Widzewa Łódź. Zespół Mateusza Stolarskiego wygrał tylko jedno z dziesięciu spotkań i choć wciąż znajduje się nad strefą spadkową, nie daje powodów do zadowolenia. W niedzielę poniósł trzecią porażkę, tracąc decydującego gola w doliczonym czasie gry. Podobny scenariusz powtarzał się już w ostatnich tygodniach.
Po meczu Bartłomiej Drągowski podkreślał zaangażowanie zawodników, ale przyznał, że drużyna po raz kolejny nie potrafiła odpowiedzieć na wydarzenia z końcówki. W Widzewie od dawna mówi się o przełamaniu, jednak pojedyncze zwycięstwa nie prowadzą do trwałej poprawy.
W ocenie komentatora odpowiedzialność za wyniki powinni w większym stopniu przejąć wysoko opłacani piłkarze. Widzew miał walczyć o mistrzostwo Polski, tymczasem ponownie musi oglądać się za siebie. Wcześniejsze zmiany trenerów — z udziałem między innymi Żeljko Sopicia, Patryka Czubaka, Igora Jovicevicia i Aleksandara Vukovicia — nie rozwiązały problemu. Jeśli zespół szybko nie poprawi gry, w Łodzi może dojść do kolejnej przebudowy.
Źródło: Piłka Nożna – sport.pl — https://www.sport.pl/pilka/7,65039,33072573,ta-kolejka-ekstraklasy-budzila-obrzydzenie-naprawde-mozna-miec.html

